Uczciwość towarem deficytowym
Nie jest tajemnicą, że podpisujemy coraz więcej umów ubezpieczeniowych. Najczęściej są to ubezpieczenia komunikacyjne, zdrowotne, na życie, coraz częściej też ubezpieczamy kredyty bankowe. W zasadzie teraz niemal każdy kredyt musi zostać ubezpieczony. Czy rynek ubezpieczeń jest przygotowany na przyjęcie coraz większej ilości klientów? Przecież zakłady ubezpieczeń, jak wszystkie firmy finansowe, liczą wprawdzie na zysk, ale powinny także mieć profesjonalna ofertę. Niestety jak uczy nas doświadczenie, ilość najczęściej nie idzie w parze z jakością. Tak właśnie jest w przypadku firm ubezpieczeniowych – oferta szeroka, wybór duży, stawki zróżnicowane, zmieniają się warunki, niby jest w czym wybierać i przebierać, ale gdy dochodzi do rozliczeń zaczynają się kłopoty.
W Polsce potentatem na rynku ubezpieczeń jest Powszechny Zaklad Ubezpieczeń, którego korzenie sięgają początku dziewiętnastego wieku. PZU to tradycje, w pewnym okresie monopol, mnogość ofert, tanie ubezpieczenia – przynajmniej tak w tej firmie twierdzą – oraz bałagan prywatyzacyjny. Jak wiadomo pakiet większościowy ma Skarb Państwa /55%/, drugim co do wielkości akcjonariuszem jest holenderskie konsorcjum Eureko /33%/. Konflikt na linii skarb państwa – eureko wynikł dlatego, ponieważ w 2000 roku w aneksie do umowy prywatyzacyjnej podpisanym przez ówczesną minister Aldonę-Kamel zawarto zapis, o sprzedaży przez skarb państwa eureko 21% akcji. Zapis ten nigdy nie został zrealizowany co stało sie przyczyną konfliktu /który zresztą eureko wygrało/. Ale to sprawa na inny temat. Faktem jest, ze PZU pozostaje na polskim rynku największym ubezpieczycielem, ale wcale nie ma najtańszej oferty. Przełom lat 80/90 zmienił w zasadzie wszystko na polskim rynku ubezpieczeń. Jak grzyby po deszczu wyrastały coraz to nowe firmy ubezpieczeniowe. Coraz szersza była oferta, coraz wiecej klientów z niej korzystało i coraz mniej przejrzysta staje się polityka tych firm. Jedno jest jasne, że firmy ubezpieczeniowe tak jak wszystkie firmy finansowe, stawiają na jak najlepszy wynik finansowy. Tylko nie zawsze metody jakimi dążą do tego celu są najodpowiedniejsze i najuczciwsze. Ostatnie kontrole polis ubezpieczeń na życie, polis rentowych, posagowych, wypadkowych i chorobowych, które przeprowadził UOKiK wykazały wiele nieprawidłowości, a wręcz łamania prawa przez ubezpieczycieli. „Do najbardziej rażących nadużyć należą: zmiana zakresu świadczeń i świadczeniodawcy podczas trwania umowy, podwyższanie składki ubezpieczeniowej bez podwyższania wypłat z polis, zawieszanie wypłat polisy, kiedy klient kończy określony wiek, na przykład 60 czy 70 lat oraz niewypłacanie ubezpieczonemu należnych świadczeń z kilku polis, mimo, że klienci płacą wszystkie składki”- przeczytać można w raporcie pokontrolnym. Ale to nie wszystko bowiem wiele firm ubezpieczeniowych majstrowało również przy tanich ubezpieczeniach ac. Tak więc wiele firm, wiele ofert oraz niestety wiele, zbyt wiele nieprawidłowości.